Walentynki zacznij od siebie

#Walentynki #DzieńZakochanych Jak spędzasz ten dzień? Świętujesz „klasycznie” – cała w serduszkach, przy szampanie, kolacji przy świecach i komedii romantycznej czy „oryginalnie” – np. na ściance, w górach? A może “indywidualnie”? Pod kocykiem z książką i kubkiem ulubionego napoju rozgrzewającego (kakao, herbata, kawa lub grzane wino)? 

Z okazji Dnia

Mam wrażenie, że idea dni, które mają przypominać o ważnej sprawie lub wartości – jak miłość, drugi człowiek, różne choroby, ekologia itp. – trochę zaczyna się dewaluować przy zalewie tych okazji do świętowania. Bo chyba w każdym tygodniu jest jakiś #Dzień, który należy jakoś uczcić. Przynajmniej postem. W mediach społecznościowych oczywiście 😀

A miłość w tym zatrzęsieniu Dni Do Świętowania chyba wylądowała najgorzej. Zalew serduszek, różu, romantycznych piosenek i komedii sprawia, że na myśl o tym podstawowym uczuciu zbiera się niektórym na mdłości i mniej lub bardziej otwarcie pokazują swój ostracyzm w stosunku do #14lutego. Jedni ratują się, uciekając w humor. Tematyczne żarciki znakomicie oczyszczają atmosferę z przesadnej ilości całusków i słodkości. Inni ostentacyjnie milczą #natemat. A pozostali po prostu się buntują przeciwko importowanemu świętu, nakazowi kochania się akurat w ten jeden dzień, bo w pozostałe dni można się ignorować, prawda? No właśnie…

Dzień Zakochanych inaczej

A ja nieco zmienię temat. Bo będzie trochę o miłości, ale do siebie. Ten wątek nie jest zbyt popularny, bo zaraz pojawiają się podejrzenia o egoizm, egocentryzm a nawet narcyzm. A poza tym – o czym my tu mówimy? Ważna jest #tolerancja wobec innych, #empatia, troska o innych, #uważność na #potrzeby drugiej osoby.

Wszystko racja. Tylko dobrze jest znaleźć też trochę uważności, empatii, troski i uwagi w stosunku do siebie. W końcu to ze sobą spędzamy 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu, 365 dni w roku. Co roku. I od każdego można odejść, tylko od siebie się nie da. Może więc warto też skupić się trochę na sobie? Nie to, żeby wyłącznie, ale jakby tak sobie poświęcić trochę uczucia, trochę czasu? A może nawet zaszaleć i trochę rozpieścić samą siebie? Szaleństwo, prawda?

Jesteś szalona?

No właśnie. „Szaleństwo”, czyli wybryk natury, odstępstwo od normy. Bo na co dzień jakże często o sobie zapominamy. W tempie dnia, obowiązkach wobec najbliższych, domu i pracy nie starcza już czasu i sił dla siebie. Mobilizujemy się, by sprostać oczekiwaniom bliskich (a także obcych), wypełnić obowiązki, czerpiemy siły, ale często ich nie regenerujemy. Sami nie doceniamy tego, co robimy. Nie doceniamy siebie. Czasem po prostu nie umiemy, bo nikt nas tego nie nauczył. Bo zostaliśmy wychowani na ludzi skromnych, a każdy przejaw egoizmu był ostro i konsekwentnie tępiony.

Zauważono jednak, że troska wobec siebie też ma znaczenie. Wprowadzono nawet pojęcie „zdrowy egoizm”, czyli ten fragment myślenia o sobie, który pozwala na pamiętanie o sobie i swoich potrzebach. Który pozwala na zadbanie o swoje potrzeby bez poczucia winy. Często jednak nasze wcześniejsze nawyki nie pozwalają nam na skorzystanie z tej furtki. No właśnie. Nawyk, przyzwyczajenie. Może dałoby się zastąpić nawyk niepamiętania o sobie nawykiem uważności na siebie? Podobno wystarczy odpowiednia ilość powtórzeń.

Zacznij od siebie

Wiele rzeczy ma początek w tym miejscu. W Tobie. We mnie. To jak się traktujemy, jak o sobie myślimy, jak o siebie dbamy, ma przełożenie na to jak traktują nas inni. Oni widzą jak sami do siebie się odnosimy i robią podobnie. Jeśli więc nie podoba Ci się to jak inni do Ciebie podchodzą, może to czas na to, by to zmienić? I na początek trochę zadbać o siebie? Powiedzieć sobie coś miłego, przyrządzić sobie ulubioną kawę, zadbać o chwilę czasu dla siebie?

Może wykorzystać ten dzisiejszy dzień i zacząć od razu? Co Ty na to? Zaryzykujesz?

Co dobrego, miłego zrobisz dzisiaj dla siebie?

11 Replies to “Walentynki zacznij od siebie”

  1. Uwielbiam walentynki i uważam, że to piękny dzień, w którym świętujemy nasze uczucia, emocje, to co wspólnie przeżywamy. fajnie zrobić też coś dobrego dla siebie, super pomysł 🙂

  2. Może jestem dziwna, ale dla mnie idealne Walentynki to takie, kiedy razem z moim narzeczonym wracamy zmęczeni z pracy i resztę dnia poświęcamy tylko i wyłącznie sobie. Nigdzie nie wychodzimy – po prostu zalegamy w dresach na kanapie, jemy pizzę i bez spiny odpoczywamy od codzienności 🙂

  3. Zgadzam się. Warto zacząć od siebie 🙂 a jeśli chodzi o samą idee Walentynek to mam czasami wrażenie, że wssystko jest na pokaz. Kocha się cały rok. Nie w jeden dzień.

  4. Warto dbać o siebie cały czas nie tylko od święta tak samo jest z miłością. Lubię Walentynki lubię te male czekoladowe serduszka podkładane ukradkiem i uśmiech kiedy się je zobaczy 🙂

  5. Dałaś mi do myślenia 🙂 Tekst, który mocno do mnie trafił 🙂 I to prawda, muszę zacząć bardziej doceniać siebie!

  6. Właśnie czytam wpis popijając ulubiona kawę… staram się codziennie mieć chociażby krótka chwilę dla siebie, więc chyba nie jest źle…
    Ps. W planach wypad na zakupy 😛

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.