Twoje dziecko nie lubi się witać z gośćmi? To powitanie uratuje Wasze święta

Święta to rodzinne spotkania z bardziej lub mniej znanymi i bliskimi krewnymi.

Wtedy, jak wiadomo, trzeba się ze wszystkimi przywitać. Zwyczajowo – trzy buziaki. Bo jeden może być odebrany jako oziębłość, a przy dwóch jednak czegoś brakuje…

Ale nie wszyscy lubią takie wylewne powitania. 

Dorośli czasem znoszą tę sytuację z zaciśniętymi zębami lub wymawiają się katarem – niezależnie od tego, czy go mają, czy nie (to ostatnie nie jest asertywne).

Gorzej z dziećmi. One mają przechlapane. Im mniejsze dziecko, tym chętniej wyciągają się do niego ręce krewnych. Ale i starszaki zostają zwykle poddane tulaśnemu rytuałowi, tym intensywniej, im rzadziej widziana ciocia.

A gdy, nie daj Boże, zapłaczą albo się skrzywią? Natychmiast uruchamia się litania pod hasłem: “jakie niegrzeczne”, “źle je wychowaliście”, “Mikołaj do ciebie nie przyjdzie, jak nie dasz cioci buzi “.

Brzmi znajomo? Takim sytuacjom można jednak zapobiec. Wymyśliłam iście salomonowe rozwiązanie, do którego zainspirowało mnie życie.

Jak się przywitać?

Mianowicie pewien mały chłopiec został nauczony przez mamę „blowing kisses”, czyli takich latających buziaków, które zdmuchuje się z dłoni w kierunku danej osoby. Wyglądają o tak 😀

Full House Kiss GIF - Find & Share on GIPHY

Bardzo mu się to spodobało, więc zaczął się tak witać ze wszystkimi.

Reakcje? 100% uśmiechniętych twarzy dorosłych.

W sytuacjach rodzinnych spotkań sprawdza się genialnie. Wygląda to bowiem uroczo, jest zaskakujące, a poza tym – buziak to buziak 😀 Jest przywitanie? Jest.

I wilk syty, i owca cała.

A zatem, gdy wiesz, że krewni są z gatunku całuśnych i nieustępliwych, więc można spodziewać się płaczu dziecka i fochów dorosłych, pobaw się z dzieckiem we fruwające/latające buziaki. Ćwiczcie przy okazji przedświątecznych spotkań towarzyskich.

Naucz swoje dziecko latającego buziaka, a przywitanie i pożegnanie już nigdy nie zrujnuje Wam wspólnego świętowania.

Więcej sposobów przeczytasz w tekście Grzeczny miś.

Wariant dla upartych

Tak, czasem są przypadki, gdy oprócz buziaków wymagany jest uścisk. Ale tu już Twoja rola, mamo i tato, by zgrabnie zaoponować.

Albo… nauczyć ciocię, babcię, wujka przywitania “żółwik-beczka-i piąteczka”… A przynajmniej przybijać piątkę 😀

Każdy jest w stanie to opanować. A już zwłaszcza wujowie. Zabawa gwarantowana 😀

A jeśli nawet to nie wystarczy – przeczytaj tekst Grzeczny miś. Piszę tam o tym, co wtedy.

Wesołych świąt 🙂

Notorious Julia George GIF by The Paley Center for Media - Find & Share on GIPHY

PS. Tak, to prawda, to nie są asertywne rozwiązania, tylko triki. Ale – jak zawsze powtarzam – asertywność nie jest panaceum na każdą sytuację. Serio serio! Asertywność stosuje się wtedy, gdy jest to konieczne, a nie zawsze i wszędzie.

PS2. Tekst przygotowałam w ramach wydarzenia „Święta z nutą asertywności w pytaniach i odpowiedziach.” Zajrzyj jutro, by przeczytać kolejny tekst. A jeśli Ci się podoba – podaj go dalej! I zapisz się do newslettera 😀

PS3. Pierwszy gif z czasów serialu “Pełna chata”, na drugim nie ja, tylko Piper Perabo 😉

 

Related Post

Share

11 odpowiedzi do “Twoje dziecko nie lubi się witać z gośćmi? To powitanie uratuje Wasze święta”

  1. Opcja z wysyłaniem buziaka jak najbardziej super, tylko czy nie można edukować dorosłych, by nie naciskali na dziecko, a nie prostować dziecko, że nie chce się ściskać z każdym…

  2. Wujkowie i ciocie to uwielbiają całować maluchy a dziwią się, że dzieci tego nie znoszą. Sama, kiedy byłam mała, również tego nie cierpiałam.
    Teraz, kiedy mam ochotę wycałować jakiegoś bobasa na powitanie pamiętam o tym i sama wysyłam mu całusy na odległość a on to odwzajemnia. Latający buziak z małej rączki jest równie słodki….i jeszcze można go złapać 😉

  3. Staram się takie sytuacje rozwiązywać że śmiechem, nie zmuszając syna do całuśnych przywitań z innymi członkami rodziny. Sama nie lubię, jak ktoś się na mnie wylewnie rzuca, żeby się przywitać i chcę tej traumy oszczędzić synowi

  4. Mój synek bardzo lubi się przytulać, chociaż do osób, które rzadko widzi podchodzi z dystansem. Na szczęście nasi bliscy nie oczekują buziaków na przywitanie, a my absolutnie nie zmuszamy do tego synka 😉 Jeśli będzie chciał to sam da buziaka komu chcę i kiedy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.