Święta inaczej? Kilka słów o zmianach

Do tej pory całe święta przygotowywałaś sama? W dodatku jeździliście na dwie wigilie w ten sam wieczór? A jak już przyjechaliście to w tle stale grał telewizor? Na dłuższą metę to może być frustrujące. Nic więc dziwnego, jeśli czasem sobie myślisz w cichości ducha…  A gdyby tak zrobić święta inaczej? Jak wprowadzić coś innego, czyli dokonać ZMIAN?

To, co najważniejsze

Aby je przeprowadzić, musisz wziąć pod uwagę kontekst sytuacyjny oraz ustalić sama ze sobą, co jest dla Ciebie ważniejsze:

  • wprowadzenie w życie proponowanej zmiany i tym samym zadbanie o potrzeby Twoje i Twojej rodziny

czy

  • spełnienie cudzych oczekiwań, wypełnienie rodzinnej tradycji, często niewygodnej, kosztem tego, jak spędzicie święta.

To zawsze jest Twoja decyzja.

Kilka prostych prawd o zmianach

Warto przy tym pamiętać, że:

  • Generalnie ludzie nie lubią zmian, a już najbardziej nie lubią zmieniać uświęconych, wieloletnich tradycji.
  • Jeszcze się taki nie urodził, co by wszystkim dogodził.
  • Jeśli chcesz coś zmienić, musisz liczyć się z tym, że komuś się to nie spodoba.
  • Asertywność nie rozwiązuje każdego problemu i czasem lepsze są inne metody. Wszystko zależy od sytuacji.

A gdy już zdecydujesz się coś zmienić, pamiętaj o dwóch rzeczach:

Pierwsza rzecz

Ludzie (w tym wypadku Twoja rodzina i Twoi bliscy) na wieść o planowanych zmianach mają prawo do różnych emocji. I – uwaga! – nie Ty jesteś za nie odpowiedzialna. To, co ludzie poczują i pomyślą, to nie Twoja sprawa! Tylko ich, prywatna. Ludzie zawsze coś czują i myślą. Robią to przez pryzmat swojego jestestwa, tego, kim są, swoich doświadczeń, przekonań i tego, jak w danym momencie się czują.

Oznacza to, że wbrew Twoim najszczerszym intencjom Twoje słowa lub zachowanie mogą sprawić, że komuś będzie przykro, ktoś będzie rozczarowany, poczuje się dotknięty, zraniony i zły. Albo nawet zaprezentuje „obrazę majestatu” i „strzeli focha”. I ma do tego prawo. (Do momentu, gdy nie przekracza swoją reakcją Twoich granic – np. w postaci inwektyw).

W dodatku takie emocje są logiczne. Skoro ktoś jest do czegoś przyzwyczajony albo uważa, że coś się robi tak a nie inaczej, to czemu mamy oczekiwać, że ucieszy się, gdy usłyszy o zmianie?

Druga rzecz

Jeśli zaproponowałaś coś bez intencji zranienia drugiej osoby, wszystko jest w porządku. Masz do tego prawo. A to oznacza, że nie musisz czuć się winna z tego powodu ani za to przepraszać.

I żeby była jasność. Nie musisz czuć się winna, ale człowiek często i tak czuje się źle, gdy widzi smutek na czyjejś twarzy. To naturalne! W końcu jesteśmy ludźmi. Też mamy własne emocje i reagujemy. Nawet gdy nasza reakcja dotyczy cudzej reakcji na naszą propozycję.

Ważne jest to, by w obawie przed smutkiem lub rozczarowaniem drugiej osoby nie rezygnować ze wszystkich swoich pragnień i zaspokojenia także swoich potrzeb. Jesteś tak samo ważna jak Twój bliźni. A to, czyje potrzeby zostają zaspokojone, zawsze można ustalić.

A więc – cokolwiek zdecydujesz w tym roku – życzę Ci wszystkiego dobrego. Wesołych Świąt 🙂

PS. Tekst przygotowałam w ramach wydarzenia „Święta z nutą asertywności w pytaniach i odpowiedziach.” Jeśli Ci się podoba – podaj go dalej! I zapisz się do newslettera

PS2. Zachęcam do zajrzenia także do innych tekstów o świętach i asertywności:

 

Share

5 Replies to “Święta inaczej? Kilka słów o zmianach”

  1. To prawda, że zmiana zawsze wywołuje emocje, ponieważ pojawia się opór. Wiedząc o tym często się poddajemy i zostawiamy wszystko tak, jak było. Myślę, że zawsze trzeba sobie wszystko dobrze przemyśleć, czego naprawdę chcemy, zrobić taki “bilans”, zanim podejmiemy jakieś kroki ku zmianie. A jeśli coś nas męczy, to lepiej to zmienić, bo frustracja przy świątecznym stole nie jest dobrym towarzyszem. Twój tekst wart jest przemyślenia…..

  2. Zdecydowałam. Zrobię święta dokładnie tak, żeby zrobić przyjemność bliźnim a nie sobie! Swoje oczekiwania na święta chowam do szuflady. Święta to czas dawania… i zamierzam siebie innym dać. Ile starczy sił. Z radością. A co? Wolno mi! 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.