Perełki

To nietypowy tekst. Mówię tu bowiem o prawdziwych perełkach, jeśli chodzi o książki o asertywności dla dzieci. A perły są jak wiadomo rzadkie i trudno je znaleźć. Dokładnie tak, jak te książki. Można je znaleźć w bibliotece albo na rynku wtórnym. (Wydawca chwilowo nie planuje dodruku – pytałam). I wiecie co? Naprawdę warto. Zresztą oceń sama.

asertywność dla dzieci
Książka o asertywności dla dzieci

Zbyt miła

Tak, to zdecydowanie książka dla dzieci o asertywności. O mówieniu “nie”, o tym, jak zmienić komunikację z innymi osobami.

Fabuła czyli szczypta spoilerów

Pierwsza część książki to kilka króciutkich rozdziałów – opowieści ze szkolnego życia pewnej Ani. Jest to niezwykle miła dziewczynka, która potrafi być tak uprzejma dla innych, że czasem z tego powodu cierpi. Zdarzyło jej się na przykład oddać trzymaną w rękach piłkę koledze, który o to poprosił. Bała się, że chłopiec byłby na nią zły, gdyby się nie zgodziła. Kolega odszedł zadowolony, po czym okazało się, że Ania nie miała już się czym bawić z koleżanką, z którą wcześniej umówiła się na wspólną grę w piłkę, To przykład tylko jednej z sytuacji, które przytrafiają się Ani.

Za każdym razem dziewczynka czuje się bardzo przybita niemiłymi konsekwencjami zgody, do której tak naprawdę nie była przekonana.

Zwrotem akcji jest rozmowa z dziadkiem. I tu każdemu życzyłabym takiego dziadka – wyważonego, spokojnego, empatycznego, który zostawia przestrzeń na emocje dziecka. W dodatku umie wytłumaczyć, na czym polega problem i jak go rozwiązać. Razem z wnuczką ćwiczy zmianę jej postawy. Po weekendzie dziewczynka wraca do szkoły z nowymi umiejętnościami, które od razu ma okazję przetestować. (No dobra, zdradzę ten szczegół – zadziałały 🙂 ). Kolejne dni w szkole układają się już lepiej i finał jest optymistyczny.

Komentarz

W książce pokazane są nie tylko konsekwencje bycia „zbyt miłym”, ale także przyczyny, dla których ktoś tak się zachowuje – z lęku przed czyjąś złością, z braku umiejętności zadbania o siebie, bo za bardzo się stara.

Autorka w kapitalnie prosty sposób ukazuje, na czym polega zasada stawiania granic i jaki jest tego sens, zarówno dla stawiającego, jak i dla osób, którym się owe granice stawia. Nawet na mnie, która już nieco o asertywności wiem, ten sposób zrobił wrażenie.

To jest właśnie taka książka dla dzieci, jakiej szukałam. Taka, w której w trakcie opowieści „przemycane” są informacje na temat komunikacji, dbania o siebie, emocji. Pada wytłumaczenie, dlaczego pewne sposoby komunikacji mogą się nie sprawdzać, pokazane jest, jak to zmienić, nie brakuje przykładów, które dziecko od razu może zastosować w swoim życiu.

Fabuła wskazuje, że jest to książka dla dzieci w wieku podstawówkowym, ale myślę, że czytanie jej przedszkolakom również ma sens.

Zdecydowanie polecam!

Marjorie White Pellegrino
Zbyt miła
Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne dla dzieci, Gdańsk 2016

Asertywność dla dzieci
Książki o asertywności dla dzieci

Nie lubię łaskotek. Prawo dziecka do mówienia NIE

To też jest perełka, moje najnowsze odkrycie, do którego dotarłam rzutem na taśmę. Książka nosi prosty tytuł: „Nie lubię łaskotek. Prawo dziecka do mówienia NIE”. Trzeba przyznać, że od razu zdradza on fabułę. Rzeczywiście jest i o łaskotaniu, i o mówieniu “nie”. Ale to nie kryminał i nie o wykrycie mordercy tu chodzi, tylko o naukę komunikacji asertywnej. A zatem…

Będzie spoiler, czyli streszczenie fabuły

Jest to historia chłopca, który ma bardzo fajnego wujka. Zawsze, gdy przychodzi w odwiedziny, są smakołyki, zabawy i żarty. Ale wujek lubi też łaskotać. Najpierw jest śmiesznie, ale potem zaczyna być tego za dużo. Chłopiec woła: „Przestań!”, ale wujek nie słucha. Siostra dziecka mówi, że to tylko zabawa, a wujek łaskocze wszystkie dzieci. No tak, ale główny bohater nie lubi tych łaskotek.

Ponieważ jego „przestań!” nie działa, wymyśla wymówki, by następnym razem nie spotkać się z wujkiem. Mama jednak zauważa, że to tylko preteksty i w końcu chłopiec opowiada jej o wszystkim. Mama przyznaje, że wujek nie powinien tak robić, bo ciało należy do dziecka i nikt nie ma prawa dotykać go w sposób, który mu się nie podoba. Następnie idzie razem z synem do wujka, by mu wyraźnie powiedzieć, gdzie leżą granice.

Wujek okazuje się wujkiem z prawdziwego zdarzenia. Obiecuje bowiem, że jego zachowanie się nie powtórzy. Potem… nie strzela focha, tylko bawi się z dzieckiem, jakby nigdy nic (ale bez łaskotania).

Koniec.

Tak, tak, tak

Tak, to jest książeczka dla dzieci, która wspiera je w mówieniu “nie” dorosłym, którzy zachowują się nieodpowiednio. Przy okazji mamy tu przemycone różne elementy związane z asertywnością

W książce możemy znaleźć:

  • próbę usprawiedliwienia zachowania dorosłego, mimo że dziecku się ono nie podoba (reakcja siostry);
  • powiedzenie o kłopocie dorosłemu, któremu się ufa (rozmowa z mamą);
  • powiedzenie o czymś wprost, zamiast czekania, aż ktoś się domyśli (rozmowa z wujkiem);
  • postawienie wyraźnej granicy;
  • wyrażenie prawa dziecka do niezależności ciała;
  • wsparcie dziecka w rozwiązaniu sytuacji (towarzystwo mamy przy rozmowie z wujkiem);
  • uwagę dla rodziców, by poważnie traktowali dziecięce “nie” w kontaktach fizycznych.

Autorka podaje również przykład wyraźnego komunikatu, który wprost stawia granicę. Dziecko może go później zastosować w zwykłych życiowych sytuacjach – nie tylko wobec dorosłego, ale także wobec kolegów czy rodzeństwa.

Książeczce towarzyszy komentarz dla rodziców. Jest on o tyle cenny, że zawiera nie tylko wskazówki, o czym rodzice powinni pamiętać. Nie zabrakło w nim także analizy sytuacji niechcianego kontaktu fizycznego od strony dziecka – co czuje dziecko, gdy jego protesty nie są brane pod uwagę. To może dać do myślenia dorosłym, którzy często lekceważą takie „drobiazgi” i uważają, że „bez przesady, przecież to nic takiego, jak się dziecko trochę połaskocze albo porządnie wycałuje”. (Więcej o tym możesz przeczytać tutaj i tutaj).

Książka jest bogato ilustrowana, nadaje się już dla przedszkolaków. Dzieci starsze, które umieją samodzielnie czytać, docenią także wyróżnienia w tekście (ważne zdania są napisane inną czcionką niż reszta opowiadania).

Polecam z czystym sumieniem.

Marcie Aboff
Nie lubię łaskotek. Prawo dziecka do mówienia NIE
GWP, Gdańsk 2008

Post scriptum

Jako ciekawostkę dodam, że obie pozycje przetłumaczyła Elżbieta Zubrzycka, autorka przynajmniej kilku książek wartych uwagi z punktu widzenia wspierania dziecka w radzeniu sobie z trudnymi dla niego sytuacjami i emocjami. O niektórych z nich jeszcze tutaj napiszę.

Recenzja powstała w ramach wydarzenia z okazji Dnia Matki i Dnia Dziecka “Mamo poczytaj mi o asertywności”, w którym prezentuję wyniki moich poszukiwań książek dla dzieci o asertywności. Wszystkie recenzje możesz przeczytać tutaj. Recenzje książek o asertywności dla dorosłych znajdziesz tutaj.

3 Replies to “Perełki”

  1. Obie te książki wychodzą naprzeciw potrzebom mojej najmłodszej córci. Zaraz poszukam, gdzie najlepiej je zamówić.

  2. Chyba jest u nas wcześniejsza książeczka z tej serii. Jeśli się nie mylę że to to – jest genialna, uświadamia rodziców i dzieci. Mega ważna, mądra, potrzebna.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.