Kicia Kocia, czyli do trzech razy sztuka

W swoich poszukiwaniach książek o asertywności dla dzieci najpierw zaliczyłam kilka wpadek, w tym dwukrotnie nacięłam się na Kicię Kocię. Pojawił się jednak kolejny kuszący (z asertywnego punktu widzenia) tytuł – „Kicia Kocia. Nie chcę się tak bawić!”. Dałam jej więc jeszcze jedną szansę.

Akcja – spoiler

Rzecz dzieje się na placu zabaw. Grupa chłopców wymyśla zabawę, w której dziewczynki będą księżniczkami. Koledzy chcą je łapać i trzymać w lochach. Dziewczynkom się to nie podoba i nie zgadzają się. Kicia Kocia wprost odmawia, Adelka się wyrywa. Chłopcy nie rozumieją, co dziewczyny mają przeciwko tej zabawie. Kicia Kocia tłumaczy i w końcu do nich dociera. Następnie dzieci znajdują grę, która podoba się wszystkim. Koniec.

Dziewczyny stawiają granice

Tak. To jest książeczka, która służy rozwojowi komunikacji asertywnej u dzieci. Na podstawie jednej sytuacji pokazane jest, jak można postąpić, gdy jakieś zachowanie kolegi nie podoba się drugiemu dziecku. Co ważne – bez użycia siły fizycznej.

Cytat z książeczki:
Marcyś bardzo polubił Kicię Kocię.
-Jesteś moją księżniczką! – woła do Kici Koci i chce ją pocałować w policzek.
Kicia Kocia nie chce być księżniczką.
– Nie jestem! – odpowiada i ucieka.

Mamy tu próbę narzucenia zabawy, połączoną z przekroczeniem granic strefy osobistej. Kici Koci to nie odpowiada, dlatego stawia wyraźną granicę – i słownie, i fizycznie (ucieczka).

Świetnym pomysłem jest wplecenie w historię konkretnych przykładów zdań, które dzieci mogą potem wykorzystać w prawdziwych sytuacjach. Stanowi to kolejny niewątpliwy atut tej opowieści. Przykłady:

Nie jestem.
Nie chcemy bawić się w porywanie księżniczek.
Fajne jest to, w co chcą się bawić wszyscy.
Pobawmy się w coś innego.

Zrozumienie przez doświadczenie

Autorka wybrała ciekawy sposób, by pokazać, w jaki sposób chłopcy zrozumieli, czemu dziewczynki nie chcą się bawić. Oto Kicia Kocia proponuje im zabawę w… rycerzy, których dziewczyny będą trzymać w lochach. Chłopcom jakoś nie bardzo się to podoba. Ciekawe, dlaczego 😉

Zadziałał tu mechanizm postawienia się w sytuacji drugiej osoby. Kiedy do chłopców dotarły ich własne emocje, łatwiej im było postawić się w sytuacji dziewczyn. Dopiero wtedy zrozumieli, czemu nie miały ochoty na ich zabawę. Jak widać, mamy tu też elementy ćwiczenia empatii.

„Puść ją”

Tego zdania zabrakło mi w jednym miejscu. Oto Marcyś „łapie Adelkę, która się wyrywa, ale chłopiec mocno ją trzyma. Adelka zaczyna płakać”. Kolega jest zdziwiony, że dziewczynka płacze. Na to Kicia Kocia mówi: „Nie chcemy bawić się w porywanie księżniczek” – i to jest świetne zdanie wprost pokazujące granice. Ale brakuje mi jeszcze jednego zdania: „Marcysiu, puść Adelkę. Adelka nie chce, żebyś ją tak trzymał”. W rezultacie nigdzie nie ma nawet mowy o tym, że Marcyś w końcu puścił tę nieszczęsną Adelkę.

Czepiam się? To tylko szczegół?

A ja myślę, że warto, by dziecko wiedziało, jak reagować w sytuacjach, gdy ktoś stosuje fizyczną przemoc wobec niego lub  wobec kogoś słabszego – nieważne, czy to inne dziecko, czy dorosły. Z tej książki się tego nie dowie.

Kicia Kocia daje radę

Tomik jest króciutki, jak na Kicię Kocię przystało. Powstał z myślą o młodszych dzieciach, co też stanowi jego zaletę, bo książeczek uczących asertywności dla odbiorców w tym wieku jest najmniej.

Do trzech razy sztuka, ale udało się 🙂 Polecam z czystym sumieniem.

Anita Głowińska
Kicia Kocia. Nie chcę się tak bawić!
Media Rodzina, Poznań 2018

Recenzja powstała w ramach wydarzenia z okazji Dnia Matki i Dnia Dziecka “Mamo poczytaj mi o asertywności”, w którym prezentuję wyniki moich poszukiwań książek dla dzieci o asertywności. Wszystkie recenzje możesz przeczytać tutaj. Recenzje książek o asertywności dla dorosłych znajdziesz tutaj.

5 Replies to “Kicia Kocia, czyli do trzech razy sztuka”

  1. U nas Kicia Kocia była czytana, przynajmniej kilka książeczek. To prosta książeczka dla maluszków i dzieci ją lubią. Ja nie mam nic przeciwko niej. To nieskomplikowane opowiastki, które poruszają różne tematy w przystępny maluchom sposób. Tego tytułu nie mieliśmy okazji poznać.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.