Chcesz odmawiać? Graj w pomidora!

Osobiście jestem coraz bardziej przekonana, że to dwulatki były inspiratorami wynalezienia gry w pomidora. Gdyby zorganizowano mistrzostwa świata w tej grze, bez mrugnięcia okiem wygrałyby z każdym dorosłym. Tylko słowo “pomidor” należałoby zastąpić słowem “nie”.

Jeśli czytasz ten tekst, to na 100% miałaś kiedyś dwa lata. A jeśli tak, to prawie na pewno byłaś wtedy ekspertem od odmawiania. “Nie” było wówczas Twoją odpowiedzią na 99% komunikatów, które kierowali do Ciebie bliscy.

  • Idziemy na podwórko?
  • Nie.
  • Chodź się pobawić.
  • Nie.
  • Chcesz banana?
  • Nie.

W dodatku było to odmawianie wysokich lotów, bo nie wdawałaś się w dyskusje na argumenty, nie tłumaczyłaś się ze swoich odpowiedzi i nie czułaś żadnego lęku, że sprawisz drugiej stronie przykrość albo że ją zawiedziesz. Było to proste, uczciwe, prostolinijne “nie”.

Odmawiałaś więc bez żadnych względów dla czyichś uczuć, doprowadzając zapewne niekiedy rodziców do:

  • płaczu,
  • zgrzytania zębami,
  • złości,
  • bezsilności,
  • opadu rąk,
  • śmiechu.

I co? Nic, dalej odmawiałaś, punktując ich podstępy.

  • Za chwilę pójdziemy na podwórko, więc najpierw się ubierzemy, dobrze?
  • Nie.

No dobrze, nie wykazywałaś się czasem ścisłą logiką.

  • Chcesz iść na dwór? To trzeba się ubrać.
  • Nie.

Ale za to konsekwentnie omijałaś wszelkie triki komunikacyjne.

Danie wyboru

  • Chcesz zielone czy niebieskie skarpetki?
  • Nie.

Postawienie na samodzielność

  • To idź, proszę, i wybierz z szuflady te, które chcesz.
  • Nie.

Zmiana formy komunikatu z pytania na zdanie oznajmujące.

  • Teraz założę ci skarpetki.
  • Nie.

Efekt paradoksu

  • To zostajemy w domu.
  • Nie.*

Co się wówczas działo?

Dzieci w wieku dwóch lat uczą się rozpoznawać granice swojego terytorium. Testują, sprawdzają i eksperymentują, w jakich sytuacjach słowo “nie” działa, na co mają wpływ, a na co nie. To Twoja rosnąca potrzeba odrębności i dostrzeżenie, że otoczenie bierze pod uwagę Twoje odmowy, dawało Ci wytrwałość i konsekwencję w tych dialogach.

Ponieważ przeszłaś ten etap (i dopiero gdzieś później ta wrodzona umiejętność odmawiania przykurzyła się lub zagubiła), tzn. że gdzieś ta zdolność w Tobie jest. I nic prostszego, by do tego teraz wrócić 😀

Dla osób, które powiedzą: “No, ale ja już nie jestem dzieckiem, nie mogę zachowywać się jak wtedy”.

To prawda. Dlatego nie sugeruję, żebyś odpowiadała “nie” dokładnie tak samo jak wtedy, gdy byłaś dwulatkiem. To przecież nie było zachowanie asertywne, tylko ćwiczenie swojej niezależności i odrębności. Dwulatek nie bierze jeszcze pod uwagę kontekstu sytuacyjnego, potrzeb drugiej osoby. (A przynajmniej niezbyt często.) Natomiast jako osoba dorosła możesz zamiast metody dwulatkowej wykorzystać

schemat asertywnej odmowy:

  • Powiedz “nie”.
  • Użyj odpowiedniej intonacji. Niepewnie – źle. Z przekonaniem – dobrze.
  • Jeśli chcesz, wytłumacz lub wyjaśnij odmowę, ale nie tłumacz się. Sprawdzają się słowa: „zdecydowałam, podjęłam decyzję, postanowiłam, nie zrobię, nie zgadzam się zrobić” itp.
  • Jeśli to możliwe – zaproponuj alternatywę (dla chętnych).

Więcej o asertywnej odmowie przeczytasz tutaj.

A w wolnych chwilach – graj w pomidora 😀 Nic tak dobrze nie ćwiczy umiejętności jak nauka przez zabawę 🙂

Epilog czyli gwiazdka

*A gdy Twoi rodzice stracili już nadzieję, sama przychodziłaś i mówiłaś, że idziesz na dwór. I wyjście zajmowało pięć minut. Bo rodzice musieli się jeszcze ubrać 😀

Kurtyna

A jeśli

spodobał Ci się ten wpis po prostu podaj go dalej 🙂

Related Post

Share

11 Replies to “Chcesz odmawiać? Graj w pomidora!”

  1. Moja starsza córka nie miała etapu “nie” 🙂 być może dlatego, że poswiecalam dużo czasu na tłumaczenie jej dlaczego cos się robi a dlaczego się nie robi.

  2. Bardzo mi się to podoba, to “porównanie” – dwulatek (a także nieco starsze dziecko) jest mistrzem odmawiania i mówienia nie 🙂 Dla rodziców trudna przeprawa, ale z drugiej strony można brać z niego przykład. Ponieważ faktycznie – robi to spontanicznie, bez myślenia o intencjach i skutkach. Z czasem dopiero pojawia się ta umiejętność. Ciekawe, ile jeszcze umiejętności musimy, jako dorośli się uczyć od nowa.

  3. Tak, jak przeczytałam Twój wpis, stwierdzam, że faktycznie gra pomidor, ma wiele z asertywnością wspólnego 🙂 Muszą ją wykorzystać przy ćwiczeniu asertywności 🙂

  4. Właśnie mi uświadomiłaś ze wkrótce mnie to czeka. Mój syn kończy w maju dwa lata. Powili już zaczyna nadużywać słowa nie. ‍♀️

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.