Mamy prawo do odpoczynku

„(…) Jak biec do końca, potem odpoczniesz, potem odpoczniesz…
Cudne, cudne manowce (…)”
Jak (Cudne manowce), Stare Dobre Małżeństwo

Ostatnio często możemy obserwować różne zmiany jakie dzieją się w naszym prawodawstwie. Prawie wszystko można ustalić prawnie – a to sposób segregacji śmieci, a to nowy podatek dodawany do cen paliwa, a to wiek emerytalny, także sędziów… Niedługo zostanie ustalone nawet to, czy zmieniamy czas na letni i zimowy, czy nie.

Myślę sobie jednak, że przynajmniej jednej rzeczy nie da się w ten sposób ustalić. Czytaj dalej Mamy prawo do odpoczynku

Share

Jak Ona to robi? część 2.


Jakiś czas temu miałam okazję popełnić wpis na temat filmu opisującego „żartobliwie” jak wygląda praca kobiety pracującej w domu. Skomentowałam w nim sam filmik, ale także opisałam w nim jak ja pracuję z domu. I jakby to przełożyć na godziny, to wyszło mi, że pracuję pół etatu. No tak, ale jeśli ktoś pracuje inaczej, albo więcej godzin? Mając przy boku kilkumiesięcznego szkraba? Postanowiłam się przekonać, jak to jest u innych. I oczywiście zwróciłam się do blogerek pracujących zawodowo z domu.

Dzisiaj kolejny tekst – Kasi, mamy 8-miesięcznego synka. Miłej lektury 🙂  Czytaj dalej Jak Ona to robi? część 2.

Share

„Mamo, kup mi coś”, czyli jak w wakacje odmówić?

wakacje zakupy odmawianie

Jedna z popularnych nadbałtyckich miejscowości wypoczynkowych, lipiec, upał. Wakacje w rozkwicie. Dzikie tłumy na plaży. Pielgrzymki na drogach dojścia do plaży w obu kierunkach.

Ale żeby dojść do przejścia na plaży trzeba pokonać prawdziwy tor przeszkód. Najpierw to konkurencja – spakuj się i pamiętaj o wszystkim. Następnie – przejdź całą drogę nie gubiąc żadnego dziecka ani przedmiotu po drodze. Ale na koniec trzeba pokonać jeszcze jedną przeszkodę. Prawdziwy labirynt pełen pokus czających się na każdym kroku. Feerii barw. Kuszących zdradzieckich syren niczym z Odysei. Czytaj dalej „Mamo, kup mi coś”, czyli jak w wakacje odmówić?

Share

Jak Ona to robi?

Jakiś czas temu miałam okazję popełnić wpis na temat filmu opisującego „żartobliwie” jak wygląda praca kobiety pracującej w domu. Skomentowałam w nim sam filmik, ale także opisałam w nim jak ja pracuję z domu. I jakby to przełożyć na godziny, to wyszło mi, że pracuję pół etatu. No tak, ale jeśli ktoś pracuje inaczej? Więcej godzin? Ze starszym dzieckiem, które nie śpi. Postanowiłam się przekonać – jak to jest u innych. Czytaj dalej Jak Ona to robi?

Share