Regulamin placu zabaw – dla dorosłych

Każdy plac zabaw to laboratorium badawcze ludzkich zachowań, ze szczególnym uwzględnieniem relacji dziecko-dziecko i dorosły-dziecko, a także dorosły-dorosły. Tam, w kontrolowanych (do pewnego stopnia) warunkach, dzieci ćwiczą kolejne etapy socjalizacji. Dotyczy to także dorosłych, którym ten tekst dedykuję 🙂

Drogi Dorosły Opiekunie Swojego Dziecka! Zanim przekroczysz bramę placu zabaw wraz ze swoją pociechą, przemyśl poniższe kwestie.

  1. Czy jesteś świadomy, że gdy znajdziecie się na placu zabaw, dziecko będzie chciało wejść do piaskownicy, a także skorzystać z huśtawki, drabinek oraz innych dostępnych atrakcji? Czy jesteś na to gotowy?

  2. Odpowiedz na pytanie: do czego służy plac zabaw dla dzieci? (Podpowiedzi: Do tego, by się na nim bawiło? Do przechadzania się alejkami, dostojnie i niespiesznie? Do mówienia szeptem? Do krzyków, dyskusji, biegania? Do omijania piaskownicy, bo brudna, do unikania drabinek, bo można spaść?).
    Przy okazji zastanów się, po co idziesz z dzieckiem na plac zabaw?

  3. Odpowiedz na pytanie: na czym polega zabawa dzieci na placu zabaw? Przy okazji:

    A. Zdecyduj, czym dziecko może się bawić, a czym nie? Mówienie dziecku, że nie może przenosić żwirku do piaskownicy, żeby chwilę potem machnąć na to ręką, jest przykładem niekonsekwencji i strzałem w kolano, jeśli chodzi o powagę swojego autorytetu.
    B. Ustal z dzieckiem, zanim wejdziesz na plac zabaw, czy może wchodzić na zjeżdżalnię pod prąd, czy nie. A jeśli tak, to w jakich sytuacjach.
    C. Zastanów się, czy dziecko może biegać po placu zabaw (o ile nie jest np. po operacji). Albo krzyczeć. Albo robić gwiazdy. itd.

  4. Sprawdź, czy zabrałeś dziecku zabawki do piasku. Dotyczy to dzieci do wieku przedszkolnego włącznie. Opiekunie, rozważ co zrobić w sytuacji, w idziesz z dzieckiem na plac zabaw „po drodze”, „na chwilę”.

  5. Sprawdź, w co jest ubrane Twoje dziecko. Czy ma na sobie nowiutki strój księżniczki lub ubranko w stylu komunijnym, czy też jest to strój, którego nie będzie żal pobrudzić piaskiem, żwirkiem, trawą, kurzem a nawet błotem?

  6. Sprawdź, czy Twoje dziecko ma drugie śniadanie lub przegryzki (jeśli są konieczne) oraz picie. Dzięki temu unikniesz konieczności wychodzenia w trakcie zabawy „na chwilę” do sklepu wśród ryków, krzyków i nerwów. Ryków dziecka, krzyków dorosłych. Nerwów jednych i drugich.

  7. Zastanów się, jaka jest Twoja rola na placu zabaw? Jakie jest Twoje zadanie? Czy na pewno to przegląd całego Facebooka do samego końca? Reaguj na to, co robi Twoje dziecko! Owszem, warto, by dzieci załatwiały swoje sprawy między sobą, ale dobrze, jeśli ktoś nad tym czuwa!

  8. A z drugiej strony… Jeśli masz pod opieką dzieci w wieku od przedszkolnego wzwyż – czy na pewno musisz komentować każdą aktywność dziecka? I stać nad nim, jak kat nad dobrą duszą? Tudzież wisieć nad nim jak helikopter? Daj dziecku trochę odetchnąć. Rozważ, czy możesz rozciągnąć pępowinę…

  9. Sprawdź (i powtarzaj to co jakiś czas), czy Twoje dziecko wie, że NIE WOLNO ROZMAWIAĆ ANI ODCHODZIĆ z obcymi ludźmi BEZ WIEDZY OPIEKUNA?

  10. A przy okazji… Zastanów się, w co Ty możesz bawić się razem z dzieckiem na placu zabaw. Jesteś pewien, że piasek parzy? I że nie wypada Ci biegać w Twoim wieku?

    PS. dotyczy Opiekunów, którzy palą. Często na placu zabaw jest zakaz palenia. Więc Opiekunie wychodzisz za płot – żeby nie palić przy dzieciach. I to jest super. A… czy możesz sprawdzić skąd wówczas wieje wiatr?… Serio serio 🙂

Tekst zainspirowało życie… 

Related Post

Share

18 odpowiedzi do “Regulamin placu zabaw – dla dorosłych”

  1. Proponuję akcję. Skopiować Twój regulamin i rozwieszać go na swoich placach zabaw. Niektórzy rodzice nie wiedzą po co dzieci chodzą na plac zabaw. A co do palenia fajek to jest plaga. Niektóre mamuśki idą po to aby się najarać, pogadać i dopiero jak idą do domu zwracają uwagę na dziecko. I to jest smutne jak widać dzieci które usilnie próbują zwrócić na siebie uwagę rodzica a on krzyczy że nie ma czasu i wlepia wzrok w komórkę albo zajmuje się plotkami.

  2. Szczerze mówiąc, nie lubię placów zabaw i cieszę się, że teraz bardzo rzadko je odwiedzam. Robi to za mnie niania mojego młodszego syna, która wprost to uwielbia (obserwowałam ją jeszcze będąc w ciąży). Kiedy tam jestem staram się aktywnie bawić z dzieckiem, nie siedzę na ławce z telefonem w ręku, często rozmawiam z sąsiadkami. Masz rację, że wielu rodziców podchodzi do tematu zbyt lekko, na szczęście na naszym placu zabaw widuję to bardzo rzadko

  3. Ja na placu zabaw po prostu odpoczywam…… nie zwaracam uwagi na Mamusie 😉 plotkujące. Patrzę na swojego synka który ma ogromną radochę z bycia właśnie w tym miejscu. A czasem sama biorę udział w jego zabawach….

  4. Co do palenia… ja nie wiem, ale mnie się nóż w kieszeni otwiera, gdy widzę palącego rodzica przy dziecku. Sama kiedyś jarałam jak lokomotywa, ale papieros+mama lub tata+dziecko to dla mnie połączenie pasujące niczym świni siodło…

    1. też mi się nóż w kieszeni otwiera. i w tym wypadku czuję się bezsilna… w dodatku po ciąży ewidentnie wyostrzyło mi się powonienie i już w ogóle nie toleruję tej woni. rozumiem Cię doskonale

  5. O! Świetne! Jak słyszę, że na placu zabaw dzieci są pouczane by nie krzyczały albo (o zgrozo!) nie biegały to stwierdzam, że więcej luzu jest w kościele 😉

  6. Bardzo nie lubię chodzić na plac zabaw 😉 Rzadko tam bywamy, chociaz mamy prawie pod domem. Na szczęscie też, bardzo czesto jesteśmy na nim same. Zdecydowanie bardziej wolę zabrać córkę na spacer, rower czy do dziadków na działkę.

  7. OJ ja musze wziac sobie do serca ten punkt regulaminu dotyczacy zabawek do piaskownicy, bo zawsze ide do parku, ale nie do piaskownicy. No i zawsze ladujemy w piaskownicy w parku, a wtedy musze improwizowac i przerabiac na zabawki kartki papieru (skladam z nich pudelka) itp…

    1. ooo – Beata – szacun! nigdy nie spotkałam jeszcze rodzica, który w ramach planu B improwizował i robił pudełka z kartek! (może dlatego, że komórki zwykle nie mają kartek ;)) Ale rzeczywiście jestem pod wrażeniem, bo to jest chociaż jakaś próba zapewnienia dziecku zabawek! pozdrawiam serdecznie!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *