Jak postawić granice teściowej?

Post anonimowy

Ratunku!!!

Jak powiedzieć teściowej, żeby się nie wtrącała w wychowanie dzieci, tak żeby wszyscy przeżyli? Teściowa próbuje ingerować w nasze życie na każdym kroku. Co chwile wybuchają kłótnie z tego powodu. Co zrobić, by tego nie robiła i żeby zachować poprawne kontakty ze względu na dzieci? One bardzo przeżywają wizyty u dziadków, potem im wszystko tłumaczymy, ale widzimy, że to dla nich trudne, bo się budzą w nocy i przeżywają.

Droga Anonimowa Autorko,

Przede wszystkim gratuluję Ci, że dojrzałaś do tego, by porozmawiać z teściową. To nie jest takie oczywiste, wiele osób po prostu zagryza zęby i robi dobrą minę do złej gry.

Punkt wyjścia

Jeśli mogłabym Ci coś doradzić, przed rozmową z teściową zachęcam Cię do porozmawiania ze swoją drugą połówką, aby stworzyć wspólny front. To wiele ułatwia w takiej sytuacji. Jeśli nie uda Wam się dojść do całkowitego porozumienia, spróbujcie chociaż ustalić, w jakich elementach jesteście zgodni i od tego zacząć rozmowę.

Czasem zresztą wystarczy, gdy to właśnie Twój współmałżonek porozmawia z Twoją teściową. Bądź co bądź jest jej dzieckiem, a to wiele zmienia.

Od czego zatem zacząć?

Skończ… tłumaczenia

Serio. Skoro od jakiegoś czasu przedstawiacie swoje argumenty i one nie działają, to po co to kontynuować? Chyba że wymyślicie inny sposób przedstawiania swoich tez albo pokażecie rzecz z innego punktu widzenia. Jeśli jednak brak wam pomysłów – zostawcie to. Tłumaczyliście wystarczająco długo.

Zamiast tego… doceń

Serio serio. Zanim porozmawiacie, przyjrzyjcie się teściowej z pewnej perspektywy. Jakże często trudne do przyjęcia przez rodziców zachowania teściowej nie wynikają ze złej woli, ale z dobrych chęci (tak, wiem, piekło jest nimi wybrukowane). Sama przecież ma jakieś doświadczenie w wychowywaniu dzieci (przynajmniej jednego). A to, jakie ma poglądy, wynika zwykle z tego, jak sama została wychowana.

A poza tym, może, mimo tych wszystkich irytujących zachowań, które prezentuje, i tych wszystkich frustrujących komentarzy, którymi Was hojnie obdziela, ma jednak swoje dobre strony? Albo nawet zalety?

Może to właśnie ona robi najsmaczniejsze naleśniki pod słońcem albo śpiewa najlepsze piosenki lub ma największą cierpliwość przy karmieniu najmłodszej latorośli?

Są ludzie, którzy bardzo się starają ukryć swoje lepsze cechy, ale zwykle jednak każdy coś pozytywnego w sobie ma. Zauważenie tego i powiedzenie o tym teściowej pozwoli uniknąć wrażenia, że wyłącznie się jej „czepiacie”, wiecznie tylko „krytykujecie” i wcale jej „nie doceniacie”. Takie okazanie swojego uznania może wręcz uratować całą rozmowę i ciąg dalszy relacji.

Stawianie granic

Zwykle jednak w tego typu rozmowach chodzi o to, żeby postawić granice w taki sposób, by oddzielić pole Waszego wpływu i pole działań teściowej.

Może to być coś w stylu:

Droga teściowo/matko mego męża/Irenko, bardzo dziękujemy za Twoje rady odnośnie wychowywania naszych dzieci, ale pozwól, że to my jako ich rodzice podejmiemy ostateczną decyzję. Wiemy, że nie zawsze podzielasz nasze poglądy i pomysły wychowawcze. Nie oczekujemy od Ciebie, że zaczniesz się z nami zgadzać, ale chcemy, byś przestała działać na własną rękę.

Albo:

Zauważyliśmy, że bardzo krytykujesz nasze podejście do dzieci. Wiemy, że bardzo ci na nich zależy. Czy możemy się umówić, że każdą Twoją radę przemyślimy? Jednak chcemy zastrzec sobie prawo do odmowy jej wdrożenia.

Sposobów na postawienie granic jest zresztą wiele. Warto tylko wiedzieć, co się chce osiągnąć, tak by znowu nie wchodzić w batalię na argumenty (bo, jak już wiecie, to nie działa).

Więcej o stawianiu granic przeczytasz tutaj i tutaj 

Chwila prawdy, czyli reakcja teściowej

Oto teściowa ma uczestniczyć w rozmowie, podczas której usłyszy nieprzyjemne dla siebie słowa. Nie ma co się oszukiwać. Niezależnie od tego, jak wyszukana, uprzejma, dyplomatyczna i asertywna będzie forma, przekaz jest jasny – chcemy, teściowo, zmiany twojego zachowania (ewentualnie powstrzymania się od jakichś działań).

Oczekiwanie zatem, że ciąg dalszy będzie dla Was łatwy i miły jest nielogiczne. Dlatego dobrze jest nastawić się na to, że teściowa zareaguje w jeden z następujących sposobów:

  • foch,
  • obraza majestatu,
  • trzaśnięcie drzwiami,
  • karczemna awantura,
  • zaprzeczenie,
  • rozpłakanie się,
  • gra na emocjach,
  • szantaż emocjonalny,
  • manipulowanie dzieckiem,
  • zerwanie kontaktów,
  • … przyznanie racji.

Każdy z nich jest możliwy, nawet ten ostatni. Który się pojawi – wróżka raczy wiedzieć.

Ważne jest jednak, by pamiętać, że teściowa do tych reakcji ma prawo. Tak! Teściowa bowiem to też człowiek i to dorosły, który, wbrew pozorom, również przeżywa emocje. Warto jej na to pozwolić i nie przepraszać za to, że czuje i reaguje (oczywiście wykluczając sytuacje, gdyby ktoś miał dostać rykoszetem). Teściowo, słyszymy/widzimy/rozumiemy, że czujesz się urażona/oburzona/obrażona/przykro ci przez to, co usłyszałaś, ale swojego zdania nie zmienimy.

Więcej o radzeniu sobie z fochami przeczytasz tutaj

Ciąg dalszy

Może się okazać, że nastąpi chwilowe – dłuższe lub krótsze – ochłodzenie kontaktów. Dobrze jest z góry się na to nastawić. Jeśli tak się stanie, nie będziecie zaskoczeni. Jeśli nie – będzie to miła niespodzianka.

Dobrze jest porozmawiać także z własnymi dziećmi i opowiedzieć im (w sposób odpowiedni do ich wieku) o tym, że zdecydowaliście się ustalić z babcią nowe zasady spotkań i babcia musi to przemyśleć. Odpowiedzcie także na wszystkie pytania, które mogą się pojawić.

Do przemyślenia

Jedna rzecz mnie tylko zastanawia w tym, co piszesz, Anonimowa Autorko, a mianowicie chęć zachowania poprawnych kontaktów. Równocześnie wspominasz o tym, że dzieci przeżywają emocjonalnie spotkania z babcią. W dodatku widzą i czują przecież także frustrację rodziców.

Zastanów się, proszę, zatem nad scenariuszem negatywnym – co będzie, gdy babcia się obrazi na amen i przez dłuższy czas nie będziecie się widywać. Czy wówczas wycofacie się z Waszego zdania? Ustąpicie teściowej ze względu na dzieci? Mimo że dla nich te kontakty nie są oczywiste, jasne i przyjemne?

Czasem nie da się wszystkich zadowolić. Nie da się spełnić oczekiwań wszystkich. Czasem trzeba wybrać.

To na razie tyle, trzymam kciuki za Ciebie i Waszą rozmowę.

Koniecznie napisz, jak Wam poszło!

Pozdrawiam Cię serdecznie

Asertywna Mama

 

 

Related Post

Share

5 odpowiedzi do “Jak postawić granice teściowej?”

  1. Jestem szczęściarą – mam fajną Teściową. No bo jak określić kobietę, która specjalnie nie wtrąca się w nasze życie i wychowanie naszych dzieci, która żyje swoim życiem, wpadając na kawę i opowiadając zabawne historie?
    Tak. Jest boska:D
    pozdrawiam serdecznie z nad filiżanki kawy:)

  2. Bardzo podoba mi się podejście, że „teściowa też człowiek” oraz szukanie w niej pozytywnych cech. Sama tak robię, choć to czasem wcale nie jest łatwe, ale naprawdę warto. Często nie zgadzam się z moją teściową, jakoś dochodzimy do porozumienia. Im człowiek starszy, tym jest mu łatwiej, bowiem nabiera dystansu. A dbałość o dobre relacje z babciami może tylko wyjść wszystkim na dobre. Propozycje Asertywnej Mamy są naprawdę skuteczne.
    Pozdrawiam 🙂

  3. Na swoją teściwową nie mogę narzekać. Jednak jak każda teściowa lubi dołożyć swoje 3 grosze. Nie wszystkich rad słucham, niektore doceniam ale ostatecznie to ja podejmuję decyzję bo to moje dziecko i ja je najlepiej znam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *