Kaskada – podsumowanie maja

Od stycznia testuję sposób na realizację postanowień noworocznych metodą kaskady. O tym, jak ona wygląda i na czym polega, możesz przeczytać tutaj.

Hmm… w maju działo się. Przede wszystkim skupiona byłam na przygotowaniach do realizacji swojego debiutanckiego wydarzenia „Mamo, a skąd się biorą (asertywne) dzieci?”. I okazało się, że koordynacja pięciu autorek (ze mną włącznie) oraz pisanie własnego tekstu i rozpowszechnianie wieści o wydarzeniu jest bardzo absorbujące czasowo i energetycznie.

A na maj miałam przecież zaplanowane odświeżenie swojego angielskiego. No więc, jeżeli pod trenowanie angielskiego mogę podciągnąć wpisywanie w tym języku tagów w serwisie pixabay.com to udało mi się zrealizować kolejny punkt programu.

Jeśli nie, to – cóż, zaliczyłam wpadkę. Czy to znaczy, że metoda jest zła? Nie, według mnie działa i to nieźle. Natomiast planując majowe postanowienie, nie wzięłam pod uwagę wydarzenia oraz tego, jak będzie to wyglądało w praktyce. Nie miałam po prostu siły i chęci na więcej umysłowych aktywności. Strategicznie realizacja tego akurat postanowienia bez wzięcia pod uwagę okoliczności była kiepskim pomysłem.

My mistake 🙂 (ang. mój błąd 😉 )

Wcześniejsze postanowienia działają i mają się dobrze. Raport w telegraficznym skrócie:

W styczniu – codzienne pół godziny dla siebie – checked (ang. odhaczone, sprawdzone).

W lutym – powyższe plus codzienny ruch w różnej formie – checked.

W marcu – powyższe plus porządki wiosenne – na ukończeniu – checked.

W kwietniu – powyższe plus pozbywanie się spadów i zwisów (czyli czyszczenie wszelkich zaległości). Tu wprowadziłam pewną zmianę. Planowo projekt miał być jednorazowy. Ale widzę, że mam jeszcze nad czym pracować w kwestii organizacji własnego czasu, bo zrobiły się nowe spady. Stwierdziłam, że jednak będę je czyścić raz w miesiącu – checked.

Plan na czerwiec – rozwój osobisty, czyli rozwijanie samej siebie. Mam mnóstwo nowych książek, które zakupiłam w międzyczasie i po prostu chcę je wreszcie przeczytać. Taki jest mój plan 🙂

cdn.

PS. Specjalnie wplatam w tekst angielskie słówka w ramach ćwiczeń 😀 Ale docelowo pozostanę przy czystej polszczyźnie.

Related Post

Share

4 odpowiedzi do “Kaskada – podsumowanie maja”

  1. A jakieś plany wakacyjne mają miejsce w kaskadzie? 😉
    Oraz polecam youtuba- ja codziennie ogladam Casey i takie 3 inne- kilka minut a to jak angielski z native speakerem 🙂

    ps. Nie rozważałaś może montowania disqussa?:)

    1. ha – dobre pytanie w kwestii wakacji. Nie myślałam o tym, ale sądzę, że bądźmy rozsądni – to co się da czyli czas dla siebie z przyjemnością będę kultywować i na wakacjach 😀 i codzienną dawkę ruchu zapewne. 😉 PS. wyczuwam drobną sugestię że disquss byłby bardziej user friendly? 😉 rozważę :d

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *