Asertywność – co to jest?

Wiesz, jaka jest najpopularniejsza odpowiedź na pytanie co to jest asertywność? To… umiejętność mówienia nie. Tak odpowiada zdecydowana większość moich kursantów. Skojarzenie jest poprawne, ale tylko częściowo. Umiejętność mówienia „nie” jest zaledwie elementem komunikacji asertywnej, jest to bowiem szersze pojęcie.
Cytuję za Marią Król-Fijewską:

„Asertywność to umiejętność pełnego wyrażania siebie w kontakcie z inną osobą czy osobami.
Zachowanie asertywne oznacza bezpośrednie, uczciwe i stanowcze wyrażenie wobec innej osoby swoich uczuć, postaw, opinii lub pragnień, w sposób respektujący uczucia, postawy, opinie, prawa i pragnienia drugiej osoby.”
*

Bardzo lubię tę definicję i zawsze z niej korzystam prowadząc warsztaty z asertywności. Co mnie w niej urzeka? To, że wyraźnie zwraca uwagę na szacunek nie tylko wobec drugiej osoby, ale także, a może przede wszystkim, wobec własnej osoby. W czasach wszechobecnej poprawności politycznej (nie, nie będziemy rozmawiać o polityce), w której rządzi tolerancja wobec innych (mylona nagminnie z akceptacją), mam często poczucie, że w tym wszystkim zapomina się o sobie (naprawdę, nie będziemy rozmawiać o polityce).

Asertywność związana jest zatem ze świadomością siebie – swoich uczuć, postaw, opinii, pragnień. Czyż nie jest to podstawowa wiedza o sobie? Jest ona tak ważna, ponieważ pozwala na wyraźne określenie granic tzw. sfery osobistej, czyli tych wszystkich elementów, które tworzą sposób myślenia, czucia i bycia każdej osoby. A granice są jak płoty. Wyznaczają teren danej osoby i oddzielają od terenu innych ludzi. A płoty jak wiadomo mają furtki.

Jeżeli jeszcze raz przyjrzysz się cytowanej definicji, zwróć proszę uwagę na to, jak ważne jest to rozróżnienie moje uczucia vs uczucia innych. Moje pragnienia vs pragnienia innych. Moje cele, emocje, postanowienia, itd.
Asertywność pozwala na takie budowanie relacji, by uwzględniać potrzeby obu stron. Czyż nie jest to prawdziwa komunikacyjna dyplomacja? Porozumieć się w taki sposób, by wilk był syty i owca cała. Znaleźć furtkę do drugiej osoby, dotrzeć do niej. Marzenie? Ależ nie!

W rubryce motto napisałam: Z asertywnością nikt się nie rodzi. Można się jej nauczyć. Ja to robię cały czas, a zatem możesz i Ty. Rzeczywiście cały czas się jej uczę. O tym jak to robię, będę pisała w kolejnych artykułach, tak byś mogła i Ty się uczyć.

*cytat pochodzi z książki: Maria Król-Fijewska, Stanowczo, łagodnie, bez lęku, Wydawnictwo W.A.B., Warszawa 2007

Related Post

Share

2 odpowiedzi do “Asertywność – co to jest?”

  1. W czasie mojej podstawówki chodziłam na warsztaty z asertywności prowadzone przez pedagog szkolną. Uważam, że to było najlepsze, co mogło mi się przytrafić – byłam młodą dziewczyną, dopiero kształtującą się i te warsztaty bardzo wpłynęły na to, kim dzisiaj jestem – jak rozmawiam z innymi, jak przedstawiam siebie. Asertywność bardzo pomaga w życiu, ale też trzeba się jej nauczyć.

    1. To bardzo cenne, co piszesz. Osobiście uważam, że warsztaty z asertywności powinny być po prostu w programie nauczania. Do tego co napisałaś na końcu dodam tylko, że nawet nie tyle trzeba co MOŻNA się jej nauczyć – w sensie jest to wiedza dostępna i dla każdego. Dziękuję za wpis i odwiedziny i zapraszam ponownie 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *